Swędzenie skóry głowy i łupież to jedne z najczęstszych powodów wizyt u dermatologa. Większość tych dolegliwości jest dla włosów nieszkodliwa i wystarcza na nie dobrze dobrany szampon. Kilka chorób o bardzo podobnych objawach niszczy jednak mieszki na zawsze, a różnicę można wychwycić wcześnie. Ten przewodnik prowadzi od objawu, który widzisz, do tego, co on zwykle oznacza.
Spis treści:
Jedno pytanie, które porządkuje wszystko
Zanim zaczniesz nazywać objawy, popatrz na skórę między włosami. Czy widać na niej drobne, regularne punkty, z których wyrastają włosy? To ujścia mieszków.
Jeśli są widoczne, mieszki żyją, a choroba, nawet uciążliwa, raczej nie pozbawi cię włosów na stałe. Jeśli w jakimś miejscu zniknęły, a skóra jest w tym obszarze gładka i błyszcząca jak blizna, mieszek został zniszczony i zastąpiony tkanką włóknistą. To właśnie granica między łysieniem odwracalnym i nieodwracalnym, i dlatego trichoskopia zaczyna się od oceny ujść, a nie od wyglądu łuski.
Swędzi, ale nic nie widać
Swędzenie jest objawem najmniej konkretnym i samo w sobie nic nie rozpoznaje. Przy łupieżu bywa częste i zwykle słabe.
Są jednak dwie sytuacje, w których znaczy więcej. Pierwsza to swędzenie z pieczeniem, bólem i tkliwością skóry, utrzymujące się tygodniami: taki zestaw zgłasza większość pacjentów z chorobami, które bliznowacieją. Druga to swędzenie po zmianie farby, szamponu czy odżywki. Skóra głowy często nie pokazuje wtedy wyraźnego zapalenia, bo włosy osłaniają ją przed substancją, a zmiany wychodzą na brzegu włosów, na karku i na twarzy.
Widzisz łuski i tłusty nalot
To najczęstszy scenariusz i najczęściej najmniej groźny. Łupież i łojotokowe zapalenie skóry są ze sobą spokrewnione i różnią się głównie nasileniem stanu zapalnego. Łojotokowe zapalenie skóry jest u dorosłych częste, a sam łupież jeszcze częstszy, u mężczyzn bardziej niż u kobiet, i z wiekiem słabnie.
Jak to rozpoznać: łuska jest sucha lub tłusta, drobna, rozsiana między włosami, często z zaczerwienieniem skóry, i wraca cyklicznie. Włosy nie wypadają kępkami i ujścia mieszków zostają widoczne.
Drugi obraz z łuską to łuszczyca. Zajmuje skórę głowy u większości osób chorych na łuszczycę i wygląda inaczej: łuska jest gruba, nawarstwiona, srebrzysta, a ogniska mają wyraźną granicę i często wychodzą za linię włosów na kark i za małżowiny. Tu utrata włosów jest prawie zawsze odwracalna, choć wymaga leczenia dermatologicznego, nie kosmetycznego.
Widzisz krosty
Krosty przy ujściach mieszków wskazują na zakażenie albo na stan zapalny z udziałem granulocytów. W zapaleniu mieszków bakteryjnym widać drobne krosty i zaczerwienienie wokół ujścia, często po goleniu, treningu albo po czapce noszonej cały dzień. Ten obraz zwykle nie prowadzi do bliznowacenia.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy wokół mieszków pojawiają się nie krosty, a grudki w kolorze czerwonofiołkowym, a skóra między nimi zaczyna wyglądać gładko. To już trop prowadzący do liszaja płaskiego mieszkowego, czyli do choroby, która niszczy mieszek.
Osobnej uwagi wymagają krosty na karku, zwłaszcza u osób golących głowę na krótko. Jeśli zamieniają się w twarde grudki i blizenki, trzeba pomyśleć o trądziku keloidowym karku, który też należy do łysień bliznowaciejących.
Widzisz strupki
Strup to nie to samo co łuska: powstaje z zasychającej wydzieliny, a nie z nadmiernego złuszczania. Miodowożółte strupy na obrzeżu ogniska, z którego wypadły włosy, są charakterystyczne dla jednej konkretnej choroby, czyli folliculitis decalvans.
Jest w niej cecha, którą łatwo zapamiętać i którą można zobaczyć samemu: z jednego ujścia wyrasta kilka albo kilkanaście włosów naraz, jak pęczek w wazonie. To obraz typowy i warto go pokazać lekarzowi na zdjęciu, bo sam w sobie bardzo przyspiesza rozpoznanie.
Strupki pojawiają się też po prostu z rozdrapania i to jest przyczyna najczęstsza. Jeśli jednak wracają w tym samym miejscu, a włosów jest tam coraz mniej, nie chodzi o pielęgnację.
Które choroby zabierają włosy na stałe
Nieodwracalnie niszczą mieszki liszaj płaski mieszkowy, łysienie czołowe bliznowaciejące, folliculitis decalvans i trądzik keloidowy karku. W liszaju płaskim mieszkowym nie ma leczenia przyczynowego, a celem terapii jest zatrzymanie procesu, nie odrost.
Dlatego w tej grupie chorób czas działa przeciw pacjentowi bardziej niż gdziekolwiek indziej w dermatologii włosa. Mieszek, który już zarósł tkanką włóknistą, nie wróci ani po lekach, ani po zabiegach. Sens ma wyłącznie zatrzymanie choroby tam, gdzie mieszki jeszcze są.
Dobra wiadomość: te choroby to niewielki odsetek pacjentów. Zła: na wczesnym etapie wyglądają podobnie do łupieżu.
Jak się to leczy, w skrócie
W łupieżu i łojotokowym zapaleniu skóry najmocniejsze dowody mają dwie substancje przeciwgrzybicze: ketokonazol i cyklopiroks. W przeglądzie obejmującym kilkadziesiąt badań oba wyraźnie zwiększały szansę na wyleczenie wobec placebo, a ketokonazol dawał podobną remisję jak sterydy miejscowe przy wyraźnie mniejszej liczbie działań niepożądanych. To argument za szamponem leczniczym, a nie za sterydem jako pierwszym wyborem.
W łuszczycy skóry głowy pierwszym wyborem jest zwykle połączenie kalcypotriolu z betametazonem, a na początku leczenia preparaty rozpuszczające łuskę. Bez tego pierwszego kroku lek nie dociera do skóry.
Grzybica skóry głowy wymaga leczenia doustnego, bo preparaty miejscowe same nie wystarczają, a lek dobiera się do gatunku grzyba; w przeglądach badań skuteczność poszczególnych leków różni się właśnie w zależności od gatunku. U dorosłych grzybica jest rzadka, ale jeśli domownik ma zwierzę z wyłysieniami, warto o niej pomyśleć.
Czy przy chorej skórze głowy można zrobić przeszczep włosów?
Nie w trakcie czynnej choroby. Przy czynnych łysieniach bliznowaciejących przeszczep jest przeciwwskazany, bo prawdopodobieństwo niepowodzenia jest wysokie, a sam mikrouraz związany z zabiegiem może chorobę ożywić.
Pokazują to obserwacje po zabiegach: przeżycie przeszczepów w skórze bliznowaciejącej bywa dobre w pierwszym roku, a w kolejnych latach wyraźnie spada. Dlatego zabieg rozważa się dopiero po okresie bez objawów, liczonym w latach.
Przy łysieniu androgenowym sprawa wygląda inaczej, bo nie ma tam bliznowacenia i przeszczep ma swoje ugruntowane miejsce.
Podsumowanie
Najczęstsze choroby skóry głowy to łupież, łojotokowe zapalenie skóry i łuszczyca, a wszystkie trzy są dla włosów odwracalne. Samo swędzenie nic nie rozpoznaje, bo towarzyszy zarówno łupieżowi, jak i chorobom bliznowaciejącym. Objaw, który naprawdę rozdziela rokowanie, to obecność ujść mieszków: ich brak oznacza utratę nieodwracalną. Krosty przy mieszkach wskazują zwykle na zakażenie, a miodowożółte strupy i pęczki włosów z jednego ujścia na chorobę bliznowaciejącą. Łupież leczy się ketokonazolem lub cyklopiroksem, łuszczycę kalcypotriolem z betametazonem, a grzybicę lekami doustnymi. Przeszczepu nie robi się w trakcie czynnej choroby bliznowaciejącej.
Źródła
- Turkowski, P., Skąd się biorą krosty i strupy na skórze głowy? Jak je wyleczyć?, piotrturkowski.pl/blog/krosty-i-strupy-na-glowie-przyczyny-zapobieganie.
- Okokon EO, Verbeek JH, Ruotsalainen JH i wsp. Topical antifungals for seborrhoeic dermatitis. Cochrane Database of Systematic Reviews 2015. PMID 25933684.
- Primary cicatricial alopecia: Recent advances in evaluation and diagnosis based on trichoscopic and histopathological observation, including overlapping and specific features. Journal of Dermatology 2021. PMID 34866229.
- Chen X, Jiang X, Yang M i wsp. Systemic antifungal therapy for tinea capitis in children. Cochrane Database of Systematic Reviews 2007. PMID 17943825.
Rozpoznanie i leczenie chorób skóry głowy powinien ustalać lekarz dermatolog. Informacje w artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują konsultacji.
Materiał zewnętrzny
Redakcja Medsukces.pl. Publikujemy artykuły o zdrowiu, profilaktyce i urodzie, w tym materiały przygotowane we współpracy z partnerami. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarza ani farmaceuty.














